WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Tutaj komentujemy turnieje ATP/WTA/ITF
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Luqoz
Bywalec
Bywalec
Posty: 51
Rejestracja: 5 cze 2017, 22:52

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Luqoz » 11 paź 2020, 17:26

Bałem się tego finału, bo Rafa średniawo wyglądał w poprzednich meczach, ale cały czas się pocieszałem, że w końcu to jest miejsce, gdzie potrzeba cudu by go pokonać. No i w tym finale był doskonały :::yay:::

Novak słabo serwował i przekombinował z taktyką by móc nawiązać realną walkę.

13 Roland Garros. 20 Tytuł Wielkoszlemowy. Kosmos :D

Iga i Rafa z tytułami. Lepiej ten turniej nie mógł się ułożyć :::yay:::

benno
Obywatel Forum
Obywatel Forum
Posty: 964
Rejestracja: 4 cze 2009, 12:40

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: benno » 11 paź 2020, 17:27

Nie ma przeproś , graliśmy fair , 13 tytuł dla Rafy , jako ze jestem za Rogerem to z pokorą przyjmuję Rafa dokonuje rzeczy niemożliwych , niech resztę rozstrzygnie niebo ...
"Ktokolwiek myśli, że jestem lepszy od Federera, nie wie nic o tenisie" - Rafael Nadal
“Whoever thinks that I am better than Federer, doesn’t know anything about tennis,” - Rafael Nadal.

benno
Obywatel Forum
Obywatel Forum
Posty: 964
Rejestracja: 4 cze 2009, 12:40

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: benno » 11 paź 2020, 17:28

Mallorca miej swój happy day !
"Ktokolwiek myśli, że jestem lepszy od Federera, nie wie nic o tenisie" - Rafael Nadal
“Whoever thinks that I am better than Federer, doesn’t know anything about tennis,” - Rafael Nadal.

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 3956
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: hohvar » 11 paź 2020, 17:35

Luqoz pisze:
11 paź 2020, 17:26

Iga i Rafa z tytułami. Lepiej ten turniej nie mógł się ułożyć :::yay:::
Mógł. Iga mogła jeszcze wygrać debla :wink:
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

Awatar użytkownika
Luqoz
Bywalec
Bywalec
Posty: 51
Rejestracja: 5 cze 2017, 22:52

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Luqoz » 11 paź 2020, 17:37

hohvar pisze:
11 paź 2020, 17:35
Luqoz pisze:
11 paź 2020, 17:26

Iga i Rafa z tytułami. Lepiej ten turniej nie mógł się ułożyć :::yay:::
Mógł. Iga mogła jeszcze wygrać debla :wink:
Słusznie. Mój błąd :wink: Chodziaż ograć w finale duet Babos&Mladenovic byłoby niewiarygodnie ciężko.

Awatar użytkownika
ayshe
Weteran
Weteran
Posty: 1106
Rejestracja: 23 maja 2014, 17:54
Lokalizacja: Olsztyn

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: ayshe » 11 paź 2020, 18:06

Majorka pisze:
11 paź 2020, 17:03
Patrząc na grającego Rafę w finale i Rafę z wszystkich poprzednich rund mam nieodparte wrażenie, że jakość trzymana była tajemnicy , jako "plan na finał" . :wink: A team Serba połknął przynętę.
Dwa pierwsze sety to zupełnie nieadekwatna taktyka do sytuacji. Jak oprzytomniał to już było za poźno.
Rafa rozegrał doskonałe spotkanie. :::gd:::
Zgadzam się, zostaliśmy wpuszczeni w gęste maliny, a Novak przekombinował. Plus duże problemy z serwisem i przepis na jatkę gotowy. Duże rozczarowanie.
“This means the world to me and I don’t see any limits, I don’t see the end around the corner so I will keep on going,” N. Djokovic (USO 2018)

Awatar użytkownika
SevenUP
Weteran
Weteran
Posty: 1849
Rejestracja: 7 sie 2009, 12:57

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: SevenUP » 11 paź 2020, 18:25

ayshe pisze:
11 paź 2020, 18:06
Majorka pisze:
11 paź 2020, 17:03
Patrząc na grającego Rafę w finale i Rafę z wszystkich poprzednich rund mam nieodparte wrażenie, że jakość trzymana była tajemnicy , jako "plan na finał" . :wink: A team Serba połknął przynętę.
Dwa pierwsze sety to zupełnie nieadekwatna taktyka do sytuacji. Jak oprzytomniał to już było za poźno.
Rafa rozegrał doskonałe spotkanie. :::gd:::
Zgadzam się, zostaliśmy wpuszczeni w gęste maliny, a Novak przekombinował. Plus duże problemy z serwisem i przepis na jatkę gotowy. Duże rozczarowanie.
Novak moim zdaniem sam sobie robi pod górkę przede wszystkim psychicznie. Skoro jego team a konkretnie Goran przed meczem mówi „Nadal nie ma szans na pokonanie Novaka” to ewidentnie coś tam się dzieje nie tak. 2 ostatnie lata Novak nawet nie doszedł do finału więc nie mam pojęcia co jest powodem tej arogancji.
Yonex RDS003 --> Prince Textreme Tour 100P --> Yonex RDiS 100 MP --> Yonex Ezone 100 2020

Awatar użytkownika
grzeszajac
Starszy Forumowicz
Starszy Forumowicz
Posty: 486
Rejestracja: 20 lis 2011, 20:51
Lokalizacja: Łańcut

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: grzeszajac » 11 paź 2020, 18:47

ayshe pisze:
11 paź 2020, 18:06
Majorka pisze:
11 paź 2020, 17:03
Patrząc na grającego Rafę w finale i Rafę z wszystkich poprzednich rund mam nieodparte wrażenie, że jakość trzymana była tajemnicy , jako "plan na finał" . :wink: A team Serba połknął przynętę.
Dwa pierwsze sety to zupełnie nieadekwatna taktyka do sytuacji. Jak oprzytomniał to już było za poźno.
Rafa rozegrał doskonałe spotkanie. :::gd:::
Zgadzam się, zostaliśmy wpuszczeni w gęste maliny, a Novak przekombinował. Plus duże problemy z serwisem i przepis na jatkę gotowy. Duże rozczarowanie.
https://www.youtube.com/watch?v=DnjVKeQ ... MJY8S_%3A6

Awatar użytkownika
Aurelius
Obywatel Forum
Obywatel Forum
Posty: 817
Rejestracja: 25 gru 2009, 22:36

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Aurelius » 11 paź 2020, 18:58

Ja z kolei zgadzam się z tym, co w studiu pomeczowym powiedział Wilander, tj. że trzy tytuły wielkiego szlema, to oczywiście duży dystans, ale Novaka stać na to, aby w nowym sezonie (jeśli odbędzie się bez istotnych zakłóceń covidowych kalendarza) wygrać właśnie trzy imprezy rangi WS. To on ma właśnie największe szanse z tzw. wielkiej trójki na to. Największym przeciwnikiem dla niego obecnie są faktycznie jego emocje i to co się z nim dzieje w tej sferze. Wiecznie z kimś i czymś walczy.
Obrazek
W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką. W praktyce jest.
Dean Fixsen

Awatar użytkownika
SevenUP
Weteran
Weteran
Posty: 1849
Rejestracja: 7 sie 2009, 12:57

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: SevenUP » 11 paź 2020, 19:05

Stać go na to, ale na hardzie Thiem jest już bardzo blisko i może zgarnąć coś dla siebie.
Yonex RDS003 --> Prince Textreme Tour 100P --> Yonex RDiS 100 MP --> Yonex Ezone 100 2020

benno
Obywatel Forum
Obywatel Forum
Posty: 964
Rejestracja: 4 cze 2009, 12:40

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: benno » 11 paź 2020, 19:12

Novak wiecznie młody nie będzie , Rafa również. Kto ma wieksze szanse nikt nie wie , widzieliśmy co się działo z Serbem . Może to pokłosie choroby którą przechodził, kto nastepny zachoruje ? To dywagacje, nie wiemy. Wchodzą młodzi i oni będą mieli więcej teraz do powiedzenia.
Kolejna sprawa to ostatni moment by Roger odkrył ostatnie karty. Albo wóz albo przewóz. Ostatni chyba sezon przed nim.
Rozstrzygnijmy to w jednej partii. Miano GOATa wywołuje w nich szaleństwo. Nowy rok zapowiada się niesamowicie.
Let`s do it.
"Ktokolwiek myśli, że jestem lepszy od Federera, nie wie nic o tenisie" - Rafael Nadal
“Whoever thinks that I am better than Federer, doesn’t know anything about tennis,” - Rafael Nadal.

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26786
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Vivid » 11 paź 2020, 19:27

Rondel-Garnek 2020, czyli paryski Szlam …
Napisałem przed imprezą, że to poroniony pomysł.
Napisałem w trakcie imprezy, że to poroniony pomysł.
Trzeci raz … nie ma co pisać.

Trochę to tylko oglądałem bo to dla mnie był co najwyżej szlam, nie Szlem.
A wszystko zaczęło się … na USO 2020? Nie, w sumie to w marcu 2020.
Stanęły rozgrywki, rytm gry został zaburzony. Jedni lepiej to przetrwali, inni gorzej, co widać na turniejach. Ci bardziej ograni od lat musieli zderzyć się z brakiem widowni, do której od lat są przyzwyczajeni. Ci wchodzący dopiero w wielki tenis nie mieli tego problemu. Co więcej, nie mieli presji tłumu. Hm … punkt dla nich ;)
Zapewne byli też mniej wybici z rytmu bo jeszcze w niego de facto na tym poziomie nie weszli. Ups, znowu punkt dla świeżaków :P
Ruszył USO, w swoim normalnym terminie. Przynajmniej tyle. Ale covidowa przerwa i tak swoje zrobiła. Wycofania, brak formy, dziwna, wymuszona sytuacją organizacja, skoszarowanie itd. To wszystko się pewnie też odbiło. W efekcie mamy mistrzów-niemistrzów – Osakę i Thiema.
Potem pseudo „Roland-Garros”. O ile NY w terminie, o tyle Paryż nie. Nie dość, że nie w swoim terminie, to jeszcze w jakich warunkach?! Po pierwsze temperatura. Tour toczy się tak, że gra się mecze w temperaturach zdecydowanie powyżej 20 stopni (najmniej) i wyższych. Tak też czołówka trenuje między turniejami. Widziałem choćby po Halep, że biega wolniej i nie wykorzystuje atutu swojej gry – czyli zabiegania rywalek. W końcu w niskiej temperaturze wolniej się męczymy. Wysokie temperatury wręcz „wspomagają” zmęczenie.
Druga sprawa to kort. Ci co grają w tenisa to wiedzą doskonale, że w przypadku kortu ziemnego jest zasadnicza różnica między majem a październikiem. Paryż to nie inna planeta, jego to też dotyczy. I tu też przewagę uzyskują w takiej sytuacji zawodnicy trenujący nie w ciepłych krajach, a na jakiś rodzimych podwórkach w zbliżonych warunkach.
Trudno zatem to nazwać prawdziwym RG. Ot turniej, bo kasa musiała się zgadzać …
Konkluzja jest zatem dość oczywista. Zwycięzcy z Nowego Jorku i Paryża będą mieć z pełnoprawną, raczej – pełnowartościową, legitymizacją tytułów problem.
W najlepszej pozycji jest tu Osaka i Nadal. Wygrywali Szlemy w normalnych warunkach rozgrywkowych i terminach. Nie widzę podstaw do kwestionowania tego, że są prawdziwymi mistrzami wielkoszlemowymi.
W gorszej sytuacji są Thiem i Świątek. Oni wygrali w wątpliwych warunkach i okolicznościach. Thiem chociaż w normalnym terminie i na nawierzchni gdzie nawet jego zmiana nie miałaby aż takiego znaczenia. Na tym polu Świątek jest zdecydowanie w najgorszej pozycji. Krytyka ma spore pole do popisu ;)
Na dziś Thiema nie mogę odbierać jako pełnoprawnego mistrza wielkoszlemowego. Świątek w ogóle.
Jeżeli oboje zakończą kariery i nie wygrają już więcej tytułów (singiel) w normalnych warunkach i w normalnym cyklu rozgrywkowym to niestety będzie to się kładło cieniem. Ich krytycy nie będą się musieli uciekać do jedynego argumentu – O, taki One Slam Wonder. Bo jak się odwołać do Szlema jak to taki pseudo Szlemik („RG” 2020 szczególnie)?
Wygrana choćby jednego tytułu w normalnych warunkach zamyka sprawę. Wtedy mamy prawdziwego mistrza/mistrzynię wielkoszlemowych i nie będzie wątpliwości. Tegoroczne tytuły Thiema i Świątek są tylko zapisem statystycznym.
Logicznie patrząc większe szanse na kolejny tytuł ma według mnie Świątek. Zobaczymy.
W sumie to jest jeszcze jeden argument jaki podsunął mi dziś przeciwnik na korcie.
Nic nowego, znam, nie miałem zamiaru korzystać bo do mnie to nigdy nie przemawiało. Oczywiście pasuje do koncepcji ale nie mam w zwyczaju korzystać z czegoś, do czego nie jestem przekonany. Chodzi o argument, że stawka była przetrzebiona absencjami. Wielu zawodników i zawodniczek zrezygnowało z udziału. Tylko według mnie trudno o to winić tych co uczestniczą…
Co ciekawe, nie, co normalne :P, mój Kolega jest fanem Igi i jej kibicował. Nie przeszkadza Mu to jednak by akceptować moje argumenty. Mamy odmienne zdania, i tyle.
Niestety niektórzy tu nie widzą różnicy między samym posiadaniem innych opinii, a ich akceptacją. Cóż, gdyby z mniejszym zacietrzewieniem czytali co piszę to pewnie by zauważyli, że nie raz kompletnie się z kimś nie zgadzałem i jasno to wyrażałem, ale nie przeszkadzało mi to jednocześnie przyznać, iż poglądy i sposób myślenia adwersarza są dla mnie logiczne i mają sens. Zwyczajnie mamy inne zdanie na jakiś temat.

Padło tu, że ja niby powinienem kogoś przeprosić. A wiecie co, zrobiłem rachunek sumienia. I faktycznie powinienem kogoś przeprosić, choć przychodzi mi to z trudem.
Przepraszam oficjalnie polityków PiS O_O
Kiedyś w wątku politycznym oburzałem się innymi, jak można nazwać zgromadzenie SN czy posiedzenie TK spotkaniem przy kawie. Burzyłem się, że to jakiś chory absurd. Ale teraz widzę, że można i w sporcie. Można takie coś jak ten turniej zrobić. Czyli jednak można. Nadal się nie zgadzam z tamtą opinią PiS-u, ale muszę przyznać rację, że można tak mieć.
Wszystkiemu przecież winni Francuzi ;) Bo kasa jest najważniejsza, nie ma zmiłuj, szopka musi być. Dobrze, że nie szopa, Janowicz by się odnalazł :P
Kiedyś jakiś polityk, chyba PiS, mówił, że my to przecież Francuzów jeść sztućcami uczyliśmy. To może i turnieje (nie)robić też zaczniemy uczyć? Choć może i nie. Jak Fyrstenberg robił to … komornik wszedł na obiekt przed imprezą, i trzeba było przenosić. Nie wina Mariusza, żeby było jasne, ale trochę siara i ostatecznie słabe referencje ;)

Reasumując - jeżeli Thiem czy Świątek wygrają choćby jednego singlowego Szlema w normalnie biegnącym cyklu rozgrywkowym to będę mógł z czystym sumieniem nazwać ich pełnoprawnymi mistrzami wielkoszlemowymi. Na dziś nie mogę.

Teraz trochę o tym jak jestem Wami rozczarowany :( Na początku była cisza. Po może 2-giej rundzie już zaczęły się lekkie postękiwania, że Idze idzie dobrze i co powie Vivid. Szło jej nadal dobrze, ale Wy i tak bez wiary i bardzo asekuracyjnie. Tak w podtekście aż biło, że kompletnie nie wierzycie. Jakby cały czas nad Wami wisiało, że przecież to nie bajka, w końcu przerżnie i Vivid Was dojedzie jak coś postawicie na twardo, a nikt nie kwapi się by być na moim celowniku rotfl Te Wasze docinki były na poziomie grzecznych pensjonarek. Byłem nawet nie uchachany, raczej trochę zażenowany i zawiedziony. No bez urazy, ale nie chciało mi się nawet wchodzić w wymianę uszczypliwości bo to zdecydowanie za słabe było. Ja to jednak jak coś to na ostro i po bandzie (lub poza nią :P).

Powinienem tu wspomnieć tylko asada bo On jedyny miał jaja i napisał po 3-ciej czy 4-tej rundzie, że Iga bierze turniej i kropka. Postawił się na twardo. JEDEN?!?! Na tylu pyskaczy?!?! :::bd::
Asad, chylę czoła, szacun. Potem zamieścił jeszcze jeden ciekawy wpis.
Asad, kiedyś nazwałem Cię niepełnosprytnym. Pozostaje mi się z tego wycofać. Odszczekuję i przepraszam :)
Wspomnę też jeszcze ED-a. Te sowy były wręcz genialne! Szacun Piotruś i dziękuję. Bardzo mi się podobają.
Reszta z Was do poprawki, zdecydowanej! Iga jeszcze przecież coś może wygrać. No chyba, że … Muchova …. :::yay:::
Liczę na większą dozę uszczypliwości z Waszej strony w takich ulotnych chwilach, odwagi! ;)

I na koniec. Pewnie zdajecie sobie sprawę, że w przypadku Igi Świątek stosunek wygranych imprez do przerżnięć będzie zdecydowanie na minus. Co to oznacza dla mnie i Was, sami rozumiecie ;)
No już się cieszę rotfl
Pewnie będą jakieś dobre przerżnięcia, może nawet z Muchovą :twisted:
Co wtedy napisać? Może:
Muchova do kolejnej rundy wiooooooo!
a Świątek z turnieju … sioooooooo!
rotfl rotfl rotfl

A teraz cieszcie się chwilą! :::gd:::
Mówi się, że powiedzenia ludowe nie powstają bez celu i niosą głębszy przekaz. Co tu można przytoczyć? Już wiem! – Na bezrybiu i rak ryba :angel:

Czekają nas ciężkie czasy bo zaraz będziemy mieć wysyp tenisowych ekspertów. Znamy to choćby z piłki kopanej. Jak kadra gra, czy jeszcze lepiej, jedzie na MŚ/ME to przysłowiowo prawie 38 milionów selekcjonerów.

Ponieważ weekend zbliża się ku końcowi, wszystkim Uczestnikom dyskusji w tym wątku życzę udanego tygodnia!

Do zobaczenia przy komentowaniu kolejnych przerżnięć :::yay::: rotfl

No i bym zapomniał - gratulacje dla Rafaela Nadala :::gd:::
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

Awatar użytkownika
SevenUP
Weteran
Weteran
Posty: 1849
Rejestracja: 7 sie 2009, 12:57

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: SevenUP » 11 paź 2020, 20:21

Haha, dawno nie czytałem nic bardziej żałosnego, a dziś czytałem choćby wywiad z Ivanosevicem o tym jak Rafa jie ma szans w dzisiejszym meczu ;) Gdybym na podstawie tego posta (i nie kojarzył Cię z innych postów) miał ocenić wiek autora - dałbym max 18 ;)
Yonex RDS003 --> Prince Textreme Tour 100P --> Yonex RDiS 100 MP --> Yonex Ezone 100 2020

Awatar użytkownika
SABR
Weteran
Weteran
Posty: 1853
Rejestracja: 20 mar 2016, 17:29
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: SABR » 11 paź 2020, 20:44

Nie mogę zrozumieć argumentu, że Osaka i Nadal wygrywali w normalnych warunkach, zaś Thiem i Świątek nie? W przypadku Thiema oczywistym jest, że pomogła tutaj dyskwalifikacja Djokovica (teoretycznie łatwiejszy rywal w finale), choć nie można stwierdzić, że Austriak byłby bez szans z Serbem przy ewentualnym finale. Nadal wygrał "po staremu" swojego Szlema, Iga Świątek wygrała z najlepszą ceglarką ostatnich lat, finalistką z ubiegłego roku i tegoroczną zwyciężczynią Australian Open. Nie dała jakichkolwiek szans w żadnym meczu rywalce. Nie widzę jakichkolwiek dysproporcji między zwycięstwem Rafy i wiktorią Świątek. Nie ma tutaj przypadku- jedynie można powiedzieć, że forma Polki wystrzeliła znikąd, ale w najważniejszym być może momencie jej kariery. :::gd:::
"(...) I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek."

genowef
Forumowicz
Forumowicz
Posty: 153
Rejestracja: 13 sty 2009, 20:54

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: genowef » 11 paź 2020, 20:49

Vivid - Twój post to czysta dialektyka...
US Open 2020 - Dominic Thiem wygrał WS w swoim 4 finale po pokonaniu tegorocznego półfinalisty AO. Żaden przypadek, jeśli coś było ułatwieniem, to oczywiście dyskwalifikacja Djokovica, która była w pełni zasadna i w żaden sposób nie umniejsza osiągnięcia Austriaka. Osaka zdobyła swój 3. tytuł wielkoszlemowy, więc o przypadku nie ma mowy.
French Open 2020 - Rafa Nadal pokonał w finale turniejową "jedynkę", teoria o "październikowej mączce" w rozgrywkach panów nie miała zastosowania. Świątek pokonała w finale Kenin rozstawioną z "4". zwyciężczynię tegorocznego AO. Imponująca eksplozja formy w WTA nie jest niczym zaskakującym, pojedyncze "skalpy" wielkoszlemowe u kobiet nie są czymś niezwykłym, wiele pań wygrało WS raz w życiu (Schiavone, Bartoli).
Reasumując - wielkim nie zaszkodził brak widowni czy niska temperatura. Część zawodników dobrze zniosła ten trudny czas, część zaliczyła wpadki, tak w sporcie było, jest i będzie. Warunki zaś wszyscy mieli (jak na tenis ziemny) takie same.

Awatar użytkownika
Luqoz
Bywalec
Bywalec
Posty: 51
Rejestracja: 5 cze 2017, 22:52

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Luqoz » 11 paź 2020, 20:58

Vivid- Wyrwani z rytmu? Trudności z grą bez pełnych trybun? Granie w innym terminie i innych warunkach? Przecież to wszystko o czym piszesz jeszcze dodaje rangi tym dwóm Szlemom. Bo trzeba było odnaleźć się w tych nowych okolicznościach i udowodnić swoją sportową wartość w utrudnionych warunkach. I to właśnie Ci doświadczeni mieli łatwiej, bo na przestrzeni lat grania zahartowali się na różne dziwne okoliczności. Dla przykładu Iga straciła na tym zawieszeniu rozgrywek bardzo dużo, bo pewnie na US Open jak i w Paryżu byłaby już rozstawiona i miała dużo łatwiejszą drabinkę. A tak, żeby się przebić do ćwierćfinału to musiała ograć turniejową jedynkę i ubiegłoroczną finalistkę.
Moim zdaniem argumenty zupełnie nie trafione.
Krytyka ma spore pole do popisu? Właśnie nie ma go wcale i jestem przekonany, że żaden poważny ekspert tenisowy nie podejmie próby kwestionowania wyników w tych turniejach.
Podsumowanie kompletnie nie trafione i trochę też takie "granie na czas". To co piszesz już teraz nie ma sensu, a za rok czy dwa lata, jak Iga będzie odnosić kolejne sukcesy to już w ogóle będzie można traktować jako nieśmieszny żart.

Awatar użytkownika
advantage
Orator
Orator
Posty: 511
Rejestracja: 19 sty 2016, 15:41

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: advantage » 11 paź 2020, 21:07

No to po kolei:
Vivid pisze:
11 paź 2020, 19:27
Trochę to tylko oglądałem bo to dla mnie był co najwyżej szlam, nie Szlem.
A wszystko zaczęło się … na USO 2020? Nie, w sumie to w marcu 2020.
Stanęły rozgrywki, rytm gry został zaburzony. Jedni lepiej to przetrwali, inni gorzej, co widać na turniejach. Ci bardziej ograni od lat musieli zderzyć się z brakiem widowni, do której od lat są przyzwyczajeni. Ci wchodzący dopiero w wielki tenis nie mieli tego problemu. Co więcej, nie mieli presji tłumu. Hm … punkt dla nich ;)
Zapewne byli też mniej wybici z rytmu bo jeszcze w niego de facto na tym poziomie nie weszli. Ups, znowu punkt dla świeżaków :P
Argument ze stanięciem rozgrywek ma sens jeszcze w przypadku US Open 2020, ale na pewno nie ma najmniejszego w przypadku RG 2020, do grania tour wrócił w końcu ponad miesiąc przed samym turniejem. Poza tym, no rytm został zaburzony, no ale na tyle, że właściwie rozpoczęliśmy nowy sezon, nowe rozdanie, więc ja proponuję nie uznawać za "pełnoprawnych mistrzów wielkoszlemowych" rotfl rotfl wszystkich zwycięzców Australian Open. Z publicznością to w sumie jedyny argument, który ma jakikolwiek sens, ale znaczenie praktycznie żadne.
Vivid pisze: Nie dość, że nie w swoim terminie, to jeszcze w jakich warunkach?! Po pierwsze temperatura. Tour toczy się tak, że gra się mecze w temperaturach zdecydowanie powyżej 20 stopni (najmniej) i wyższych. Tak też czołówka trenuje między turniejami. Widziałem choćby po Halep, że biega wolniej i nie wykorzystuje atutu swojej gry – czyli zabiegania rywalek. W końcu w niskiej temperaturze wolniej się męczymy. Wysokie temperatury wręcz „wspomagają” zmęczenie.
Druga sprawa to kort. Ci co grają w tenisa to wiedzą doskonale, że w przypadku kortu ziemnego jest zasadnicza różnica między majem a październikiem. Paryż to nie inna planeta, jego to też dotyczy. I tu też przewagę uzyskują w takiej sytuacji zawodnicy trenujący nie w ciepłych krajach, a na jakiś rodzimych podwórkach w zbliżonych warunkach.
Trudno zatem to nazwać prawdziwym RG. Ot turniej, bo kasa musiała się zgadzać …
Wszystko fajnie tylko, że jak trafiliśmy akurat na rok, gdy maj w Paryżu w niczym nie przypominał pogody letniej, a wręcz jesienną i padało średnio co drugi dzień, a do tego było zimno, to mieliśmy podobne warunki zarówno jeżeli chodzi o temperaturę jak i o ciężką nawierzchnię. Także chyba należy prosić organizatorów WS o dokładne analizowanie pogody podczas rozgrywania turnieju i ogłaszanie czy zwycięzców można uznać za "pełnoprawnych" czy też nie :D. Argument z tym, że widać było po Halep że wolniej biegała to po prostu dramat rotfl rotfl rotfl, w ogóle przywoływanie tu Halep, która ugrała 3 gemy nie jest najlepszym pomysłem. :D

Ach to już... koniec argumentów w tym długim poście..., potem nie widzę już żadnego...
Dalej mamy jakieś miziu miziu o pełnoprawnych mistrzach, że Nadal i Osaka w porządku, Thiem też ma problem, ale jeszcze ujdzie, no ale Świątek to na pewno nie. Później że nie trzeba będzie nawet odwoływać się do argumentu OSW na końcu ewentualnej kariery Świątek, bo to nie był Szlem tylko Szlemik, co zostało już przecież udowodnione tymi "czterema argumentami" z początku postu.
Vivid pisze:Chodzi o argument, że stawka była przetrzebiona absencjami. Wielu zawodników i zawodniczek zrezygnowało z udziału. Tylko według mnie trudno o to winić tych co uczestniczą…
Ach jest jeszcze jeden argument, który z resztą sam autor obala, ale akurat nie potrzebnie, bo ten argument nie ma nawet sensu, z TOP30 rankingu WTA, nie było 4 zawodniczek, no śmiem twierdzić, że podobne liczby zdarzają się średnio co 3 Szlemy. Więc pasowałoby sprawdzić zanim się coś napisze, jak to wygląda statystycznie :/ rotfl

Potem dla długości posta kilka zdań na 11 linijek o polityce, komornikach i turnieju Fyrstenberga nie wnoszące nic merytorycznego, ale w sumie to lubię takie wstawki. :::gd:::

Następnie na koniec powtórzone, że Thiem i przedewszytkim Świątek to sobie moga te pucharki wsadzić w ... .

Potem jeszcze gratulacje dla asada i Nadala i na koniec przypomnienie w stylu takiej przyśpiewki kibolskiej "bujcie się cha.. my, w styczniu do gry wracamy"
Vivid pisze:Pewnie zdajecie sobie sprawę, że w przypadku Igi Świątek stosunek wygranych imprez do przerżnięć będzie zdecydowanie na minus. Co to oznacza dla mnie i Was, sami rozumiecie ;)
No już się cieszę rotfl
Pewnie będą jakieś dobre przerżnięcia, może nawet z Muchovą :twisted:
Co wtedy napisać? Może:
Muchova do kolejnej rundy wiooooooo!
a Świątek z turnieju … sioooooooo!
rotfl rotfl rotfl
Podsumowując spodziewałem się czegoś lepszego, naprawdę, 4 argumenty to trochę mało, i cytując samego autora:
Vivid pisze:to zdecydowanie za słabe było

Awatar użytkownika
Tenisfan
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 111
Rejestracja: 12 sty 2019, 12:58

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Tenisfan » 11 paź 2020, 21:08

Dopiero teraz usłyszałem co Carreno Busta powiedział o Djokovicu. Dla tych co nie wiedzą.

"- To żadna niespodzianka. Dla mnie był to pozytywny sygnał. Grałem dobrze, a on przegrywał. Zawsze, kiedy mu nie idzie, prosi o przerwę medyczną – wypalił po meczu Hiszpan."
"- Robi to od lat. Kiedy przegrywa, prosi o pomoc. Może jest to związane z presją, może po prostu musi to robić? Zobaczcie, że później, już do końca meczu, grał normalnie, prawda? Nie wiem, może naprawdę coś go bolało, a może to kwestia psychiki. Zapytajcie go – dodał Carreno Busta. (http://www.tvn24.pl)"

Pani która mówi w best of Roland Garros też ładnie ciśnie o tych jego szopkach i trudno się z tym wszystkim nie zgodzić.

Awatar użytkownika
Artlight
Senior
Senior
Posty: 2098
Rejestracja: 4 maja 2011, 17:22
Lokalizacja: Mokotów

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: Artlight » 11 paź 2020, 21:13

Vivid...o ja pie***lę*

Chłopaku, lubię Twoje prowokujące wpisy, ale jeśli tak na serio „październikiem” (skrótowo Twój wywód ujmując) próbujesz podważać „legitność” wyniku zrobionego przez Świątek, to odchodzisz od swojej uroczej błazenady w kierunku poważnej kompromitacji po prostu.

Głupota tego wywodu jest tak porażająca, że aż wstyd z nim polemizować. Zwrócę Ci tylko uwagę, że idąc za tą Twoją poronioną logiką, jutro powinieneś napisać list otwarty do Radwańskiej z przeprosinami za jeżdżenie po niej za brak wygranych w: Australii (jak biedulka z zimnej strefy klimatycznej mogła sobie kiedykolwiek poradzić w dwutygodniowym turnieju w środku australijskiego lata), Nowym Jorku (bo przecież wiesz, że wrzesień w Nowym Jorku jest zazwyczaj kompletną udręką dla nieprzystosowanych do takiego klimatu przy uprawianiu zawodowego sportu) no i rzecz jasna na Wimbledonie (bo przecież w Polsce nie ma ogólnodostępnych kortów trawiastych to gdzie się dziewczyna nauczyć miała).

Serio, coś co miało być kolejną śmieszną przepychanką między forumowiczami przekształcasz powoli w całkowite zniszczenie swojej pozycji na Forum jako kogoś kto ma coś wartościowego do powiedzenia. A wówczas zostanie z Ciebie na Forum niewiele więcej od stańczyka (w lepsze Twoje dni) tudzież zwykłego pajaca (w te gorsze...). Nie idź tą drogą!

Pisałem Ci już: przeproś, powiedz że się pomyliłeś, pośmiej się sam z siebie (wiemy że umiesz) i będzie gites. Nie brnij w obronę swojego widzimisię bo naprawdę wygląda to żenująco.

I jeszcze jedno: choćby Iga w każdym kolejnym swoim meczu do końca kariery odjeżdżała z kortu na rowerze, to i tak nie przywróci sensu temu co dotychczas o niej piszesz. Więc nie próbuj nam tu nawet tryumfalnie powracać ze swoim „a nie mówiłem!” po jednej czy drugiej przegranej Polki.

* - przepraszam za wulgaryzm, ale uprzejmie proszę o wyjątkową wyrozumiałość i nie czyszczenie, bo naprawdę kosmiczność analizy Vivida zasługuje wyłącznie na taką reakcję.
Ostatnio zmieniony 11 paź 2020, 21:27 przez Artlight, łącznie zmieniany 1 raz.
Artlight

Miejsce na ironiczny i błyskotliwy podpis

Awatar użytkownika
hohvar
Senior
Senior
Posty: 3956
Rejestracja: 17 gru 2011, 13:46
Lokalizacja: Baseline

Re: WIELKI SZLEM: ROLAND GARROS 2020

Post autor: hohvar » 11 paź 2020, 21:26

Artlight pisze:
11 paź 2020, 21:13
Vivid...o ja pie***lę*

Chłopaku, lubię Twoje prowokujące wpisy, ale jeśli tak na serio „październikiem” (skrótowo Twój wywód ujmując) próbujesz podważać „legitność” wyniku zrobionego przez Świątek, to odchodzisz od swojej uroczej błazenady w kierunku poważnej kompromitacji po prostu.

Głupota tego wywodu jest tak porażająca, że aż wstyd z nim polemizować. Zwrócę Ci tylko uwagę, że idąc za tą Twoją poronioną logiką, jutro powinieneś napisać list otwarty do Radwańskiej z przeprosinami za jeżdżenie po niej za brak wygranych w: Australii (jak biedulka z zimnej strefy klimatycznej mogła sobie kiedykolwiek poradzić w dwutygodniowym turnieju w środku australijskiego lata), Nowym Jorku (bo przecież wiesz, że wrzesień w Nowym Jorku jest zazwyczaj kompletną udręką dla nieprzystosowanych do takiego klimatu przy uprawianiu zawodowego sportu) no i rzecz jasna na Wimbledonie (bo przecież w Polsce nie ma ogólnodostępnych kortów trawiastych to gdzie się dziewczyna nauczyć miała).

Serio, coś co miało być kolejną śmieszną przepychanką między forumowiczami przekształcasz powoli w całkowite zniszczenie swojej pozycji na Forum jako kogoś kto ma coś wartościowego do powiedzenia. A wówczas zostanie z Ciebie na Forum niewiele więcej od stańczyka (w lepsze Twoje dni) tudzież zwykłego pajaca (w te gorsze...). Nie idź tą drogą!

Pisałem Ci już: przeproś, powiedz że się pomyliłeś, pośmiej się sam z siebie (wiemy że umiesz) i będzie gites. Nie brnij w obronę swojego widzimisię bo naprawdę wygląda to żenująco.

* - przepraszam za wulgaryzm, ale uprzejmie proszę o wyjątkową wyrozumiałość i nie czyszczenie, bo naprawdę kosmiczność analizy Vivida zasługuje wyłącznie na taką reakcję.
:::gd:::
Chaos również jest częścią gry (Rafael Nadal)
Grasz dobrze, ale niewłaściwie (Piotr Woźniacki)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozgrywki ATP i WTA”