"Przeskakiwanie" palca w stawie

Tu dzielimy się swoimi uwagami dotyczącymi urazów jakie spotykają nas na korcie.
Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

"Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 21 paź 2013, 09:15

Witam,
Sprawa, którą poruszam dotyczy ręki, w której zwyczajowo dzierżę rakietę, głównie palca nr 4 (licząc od strony kciuka) i częściowo palca nr 3. Trzy lata temu miałem pęknięcie palca nr 3 w stawie, ale tym mniejszym, bliższym paznokcia. Sześć tygodni w szynie - źle się zrosło, a więc zabieg, cięcie, szycie, druty, itp., w sumie kilka miesięcy babrania się z tematem oraz blisko pół roku tenisowej absencji.
Niedługo potem, chociaż nie do końca chyba łączyłbym te fakty, zaczęło mi się "przeskakiwanie a'la wyłącznik elektryczny" palca środkowego w stawie - tym razem już w tym głównym. Naciągałem palec i jakoś było ok. Przez następny okres "przeskakiwanie" przeniosło się w znacznej mierze z palca nr 3 na palec nr 4, w palcu nr 3 pozostało jedynie częściowo". Objawy te nasilają się po graniu i głównie po wyłączeniu palca (dłoni) z aktywności, czyli np. rano, choć wystarczy nawet półgodzinna drzemka aby palec "usztywnił się" ponownie. Po takiej przerwie muszę palec naciągać, "strzelać z dłoni" i stosować inne tego typu rozciągania, aby zacząć normalnie funkcjonować. Cały ten problem nie jest bolesny, przynajmniej na razie, ale bardzo nieprzyjemny. Poza tym praktycznie nie jestem w stanie w żaden sposób przywrócić palca (palce) do normalnego funkcjonowania.
Moim zdaniem temat ewidentnie jest związany z grą w tenisa. Niestety ortopeda, który był moim oprawcą podczas opisanych powyżej kontuzji, po opisaniu problemu odpowiedział jedynie...nie mam koncepcji!
Może więc ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem?

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: PitS » 21 paź 2013, 09:53

Buzz pisze:Witam,
Sprawa, którą poruszam dotyczy ręki, w której zwyczajowo dzierżę rakietę, głównie palca nr 4 (licząc od strony kciuka) i częściowo palca nr 3. Trzy lata temu miałem pęknięcie palca nr 3 w stawie, ale tym mniejszym, bliższym paznokcia. Sześć tygodni w szynie - źle się zrosło, a więc zabieg, cięcie, szycie, druty, itp., w sumie kilka miesięcy babrania się z tematem oraz blisko pół roku tenisowej absencji.
Niedługo potem, chociaż nie do końca chyba łączyłbym te fakty, zaczęło mi się "przeskakiwanie a'la wyłącznik elektryczny" palca środkowego w stawie - tym razem już w tym głównym. Naciągałem palec i jakoś było ok. Przez następny okres "przeskakiwanie" przeniosło się w znacznej mierze z palca nr 3 na palec nr 4, w palcu nr 3 pozostało jedynie częściowo". Objawy te nasilają się po graniu i głównie po wyłączeniu palca (dłoni) z aktywności, czyli np. rano, choć wystarczy nawet półgodzinna drzemka aby palec "usztywnił się" ponownie. Po takiej przerwie muszę palec naciągać, "strzelać z dłoni" i stosować inne tego typu rozciągania, aby zacząć normalnie funkcjonować. Cały ten problem nie jest bolesny, przynajmniej na razie, ale bardzo nieprzyjemny. Poza tym praktycznie nie jestem w stanie w żaden sposób przywrócić palca (palce) do normalnego funkcjonowania.
Moim zdaniem temat ewidentnie jest związany z grą w tenisa. Niestety ortopeda, który był moim oprawcą podczas opisanych powyżej kontuzji, po opisaniu problemu odpowiedział jedynie...nie mam koncepcji!
Może więc ktoś z Was spotkał się z podobnym problemem?
Mam ten problem, ale już o nim zapomniałem. :] Gdy grałem w piłkę ręczną, niejeden raz mocniejszy rzut chłopaków wyłamał mi kciuk. Nastawiałem go za każdym razem, ale te kontuzje pojawiały się na tyle często że zaczynałem już grę z niezaleczonymi. Tak wiec doszło do tego, że w liceum mój kciuk lewej ręki potrafił już odgiąć się poza zakres prawej ręki o dodatkowe 45 stopni. To już od dawna nie boli, straszę tym dzieci. :wink:
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 21 paź 2013, 10:32

Dzięki PitS!
Ja też starałem się żyć nie zwracając uwagi na ten problem, aż do teraz. Bo jakoś zawsze udawało się naciągnąć go tak, że choć przez chwilę dłoń funkcjonowała normalnie. Teraz prawą dłoń mam sprawną inaczej, bo jeden z palców "nie nadąża" za pozostałymi, a do tego musi sobie przeskoczyć za każdym razem.
Obecnie nie jestem już w stanie nic zrobić aby nawet przez chwilę palec zginał się w miarę normalnie. Tak się więc zastanawiam, że może jednak coś się w tym stawie zchrzaniło i czas coś z tym zrobić, zwłaszcza że temat postępuje. Czasem rano naprawdę muszę się wziąć w garść żeby palec rozruszać. Tyle, że trafienie na dobrego ortopedę stanowi dość poważny problem, a nie chce mi się łazić od gabinetu do gabinetu (oczywiście prywatnie) i płacić grubą kasę za diagnozę w stylu - nie mam koncepcji! Dlatego zapytałem czy ktoś nie ma czegoś podobnego i co z tym robi.
W Twoim przypadku PitS podłoże jest jednak trochę inne, jak piszesz - palec był notorycznie wybijany piłką, nie wiem czy można te dwa przypadki traktować jedną miarą. Poza tym u Ciebie sytuacja jest już chyba "opanowana", u mnie temat postępuje!

Awatar użytkownika
Tomek M
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Tomek M » 21 paź 2013, 21:53

Witaj Buzz,

Czy to przeskakiwanie jest bolesne, czy jedynie jest komponent akustyczny trzasku?? Czy mógłby Pan wstawić tu treść wypisu pooperacyjnego, tak że bym zobaczył co dokładnie lekarz wykonał??

Dodatkowo czy obrys stawu jest w jakikolwiek zniekształcony w porównaniu z drugą ręką? Jeżeli może Pan zrobić zdjęcie obu rąk telefonem i wstawić je, abym mógł je ocenić.

Proszę również opisać, w jaki sposób Pan go naciągał/rozciągał, żeby wracał na miejsce?

Czy palec rusza się w pełnym zakresie w porównaniu do tożsamego w drugiej ręce?

Odpowiedzi na powyższe pytania powinny ułatwić mi sformułowanie wskazówek dotyczących leczenia.

Pozdrawiam.
Tomasz Marciniak
Fizjoklinika Warszawskie Centrum Rehabilitacji Ortopedycznej i Osteopatii

Awatar użytkownika
PitS
PATHFINDER
PATHFINDER
Posty: 13064
Rejestracja: 9 sie 2007, 21:21
Lokalizacja: Kielce/Opoczno
Kontakt:

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: PitS » 21 paź 2013, 22:16

Buzz pisze: W Twoim przypadku PitS podłoże jest jednak trochę inne, jak piszesz - palec był notorycznie wybijany piłką, nie wiem czy można te dwa przypadki traktować jedną miarą. Poza tym u Ciebie sytuacja jest już chyba "opanowana", u mnie temat postępuje!

Racja, u mnie temat nie postępuje i rzeczywiście kciuk ma rolę bardziej pomocniczą, a kontuzja się nie pogłębia. Czasami żartuję że koledzy naprawili ewolucję, stworzyli zawór bezpieczeństwa. Gdybym miał taka ruchomość wcześniej nie znałbym bólu po wyłamaniu. :D
Każdy ma prawo do wolnej, nieskrepowanej wypowiedzi, a granice dobrego smaku - zakładamy, że - każdy potrafi sobie postawić sam. Spór jest naturalną esencją forum internetowego, a różnice poglądów jego paliwem. Ważne jest jednak, aby nadmiar paliwa nie zdusił dyskusji. - YtB

Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 21 paź 2013, 22:47

Tomku M, dziękuję Ci za chęć zaangażowania się w temat. Już odpowiadam na Twoje pytania.
Tomek M pisze:Czy to przeskakiwanie jest bolesne, czy jedynie jest komponent akustyczny trzasku?? Czy mógłby Pan wstawić tu treść wypisu pooperacyjnego, tak że bym zobaczył co dokładnie lekarz wykonał??
Nie jest bolesne, jest nieprzyjemne, dyskomfortowe, również z tego względu, że przeskok po części promieniuje (wibruje) aż na przedramię. Nie ma natomiast żadnych efektów akustycznych towarzyszących przeskokowi.
Wpis pooperacyjny:
Zastosowane leczenie: Rewizja przyczepu dalszego prostownika palca III ręki prawej. Plastyka przyczepu prostownika i ponowne zeszycie koniec do końca. Stabilizacja stawu DIP palca III ręki prawej drutem K śródszpikowo. Szyna Stacka.
Epikryza:
Pacjent przyjęty do Oddziału z powodu zastarzałego oderwania przyczepu dalszego ścięgna prostownika palca III ręki prawej. /reszta opisu jak wyżej/.

Tylko, że "przeskok", którego temat dotyczy odbywa się na palcu IV. Na palcu III "pooperacyjnym" występował tylko przez krótki okres czasu i teraz praktycznie jest już spokój.
Tomek M pisze:Dodatkowo czy obrys stawu jest w jakikolwiek zniekształcony w porównaniu z drugą ręką?? Jeżeli może Pan zrobić zdjęcie obu rąk telefonem i wstawić je, abym mógł je ocenić.
Problematycznego stawu raczej nie. Nieco grubszy i różniący się od stawu drugiej ręki jest ten górny, który był operowany.
Poproszę jutro kogoś w pracy aby pstryknął fotki i wrzucę je tutaj.
Tomek M pisze:Proszę również opisać, w jaki sposób Pan go naciągał/rozciągał, żeby wracał na miejsce??
Klasyczne pociąganie za palec aż do trzaśnięcia w stawie. Lub też założenie naprzemienne palców obu rąk na siebie, a następnie odwrócenie splecionych dłoni na zewnątrz, tak aby trzasnęły wszystkie palce - to na co większość kobiet dostaje ciarek.
Tomek M pisze:Czy palec rusza się w pełnym zakresie w porównaniu do tożsamego w drugiej ręce??
W zakresie problematycznego stawu - tak, w zakresie stawu pooperacyjnego - nieznacznie mniej.

Dziękuję bardzo, pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Tomek M
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Tomek M » 23 paź 2013, 14:11

Buzz,

Rozumiem, że objaw strzelania pojawia się, gdy Pan prostuje palce z pozycji zaciśniętej pięści, tak??

Dolegliwości, które Pan zgłasza związane są z patologią, która nazywa się TRIGGER FINGER czyli w wolnym tłumaczeniu trzaskający palec.

Anatomicznie jest to problem na poziomie pochewki ścięgnistej 4. ścięgna mięśnia zginacza (powierzchownego lub głębokiego) palców. Pochewka to taki rękaw, w którym biegnie ścięgno, przez co minimalizuje się tarcie pomiędzy ścięgnem a okolicznymi tkankami. Gdy ścięgno z różnych przyczyn zgrubieje (np. po przebytym stanie zapalnym, wywołanym aktywnością wymagającą częstą pracą mięśni zginaczy - patrz tenis i chwyt rakiety), zwiększają swój przekrój, przez co nie mieszczą się w pochewce. Przeskakiwanie palca jest wywołane, "wyskoczeniem" pogrubiałej części ścięgna z pochewki ścięgnistej.

Rozstrzygnięcie, który z mięśni zginaczy jest zajęty oraz potwierdzenie patologii odbywa się przez wykonanie USG tej okolicy.

Przy pozytywnym badaniu USG (tzn potwierdzającym patologię) drogi leczenia są następujące:
-łuska nocna dla utrzymania odpowiedniej pozycji palca oraz unieruchomienie go, tak aby w nocy stopniowo pogrubienie mogło się zmniejszać przez eliminację tarcia pomiędzy strukturami - jest to szczególnie polecane osobą, które obserwują nasilenie objawów po przebudzeniu;

-ostrzyknięcie pochewki ścięgnistej sterydem pod kontrolą USG, aby nakłuć odpowiednią strukturę na tym małym obszarze;
Jeżeli pierwsze ostrzyknięcie jest nie efektywne lub problem nawraca, wówczas należy wziąć pod uwagę zabieg operacyjny;

- zabieg polega na przecięciu pochewki i uwolnieniu ścięgna do ruchu; jest to ostateczna forma leczenia;

Wnioski - na początek polecam wykonać USG, następnie wykonać ostrzyknięcie, jako formę zachowawczego leczenia.

Pozdrawiam

P.S
Kilka przydatnych linków:
http://www.youtube.com/watch?v=85n5Bv0n77Y
http://www.youtube.com/watch?v=JWUGwxUqImA
http://www.youtube.com/watch?v=ZXl3urAPZ24
Tomasz Marciniak
Fizjoklinika Warszawskie Centrum Rehabilitacji Ortopedycznej i Osteopatii

Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 23 paź 2013, 15:48

Dzięki Tomku, 100%-owo trafiona diagnoza. Dokładnie jest to ten objaw, który został przedstawiony na podlinkowanych filmach. Czyli niestety znów trzeba będzie "coś z tym" zrobić. Ale przynajmniej mam ściągę dla ortopedy. :)
Dziś rano, zaraz po przebudzeniu specjalnie zwróciłem uwagę i jednak pierwsze ruchy są najgorsze. Po pierwsze palec jest bardzo zesztywniały, jakby zastygły, a po drugie - podczas porannego "rozgrzewki" jest to mimo wszystko bolesne.

Jeszcze raz wielkie dzięki. :::gd:::

dzalano
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 117
Rejestracja: 20 sty 2012, 20:32
Lokalizacja: Szczecin

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: dzalano » 25 paź 2013, 11:13

Witam.
Ja się wiążę z tym samym problemem, a w zasadzie wiązałem bo już jestem wyleczony.
W moim przypadku sprawa wyglądała następująco: przeskakiwanie ostatniego, najmniejszego palca prawej ręki, czyli tej, którą trzymam rakietę. Zawsze po grze czułem jakiś dyskomfort, nie ból ale jakby zmęczenie dłoni i palców. Używałem rozmiaru rączki 4. Również rano był problem. U mnie sprawa rozwinęła się bardzo szybko, bo w przeciągu niecałych dwóch miesięcy rano już nie byłem w stanie wyprostować palca, tak mi go trzymało. Drugą ręką nie chciałem bo było to przyzwoicie bolesne. Po prostu czekałem, aż sam sie rozlużni wraz z czynnosciami dnia. W najmniej oczekiwanym momencie przeskakiwał na swoje miejsce i po problemie aż do następnego ranka. Dolegliwość stała się uciążliwa więc zacząłem szukać pomocy. Po szpitalach lekarze albo nie wiedzieli co z tym zrobić albo nie chcieli mnie w ogóle przyjąć i odsyłali do następnego, a ten do następnego i tak w kółko. W końcu przypadkowo od organizatora ligi tenisowej w której gram, przypadkowo dowiedziałem się, że w lidze wyżej gra lekarz chirurg. Jak się okazało spadł mi z nieba, bo jego specjalizacja to chirurgia ręki. Udałem się do Niego do prywatnego gabinetu w Szczecine i przedstawiłem się, że również gram w tej lidze co on i że przychodzę z tenisowym problemem. Jednym spojrzeniem dowiedział się o co chodzi. Od razu widać, że fachowiec nie jak reszta lekarzy w tych szpitalach co robią łaskę, że Cię w ogóle obejrzą. Tenisiata tenisistę zrozumie. :::yay::: Koniec końców diagnoza była dokładnie taka jak przedstawił Pan w poście wyżej. Chałupniczo wyjaśnił mi, że ścięgno to jest taka powłoka i linka, która się ślizga w tej powłoce. Z powodu wysiłku (za duża jak na dłon rączka rakiety) powłoka doznała zgrubienia, a w tej lince powstał mały guzek, który po prostu blokuje się w tej powłoce i stąd to "strzelanie". Wraz ze wszystkim zapalenie ścięgna. Powiedział, że Radwańska też to kiedyś miała. ;-P Miałem teraz 2 opcję. Operacja u Niego w gabinecie w przeciągu tygodnia za 800 zł lub w szpitalu w Goleniowie gdzie on pracuje na ubezpieczenie za 3 miesiące. Z powodów finansowych wybrałem 2 opcję. już samego zabiegu nie będę opisywał. Dodam tylko że nie ma się czego bać. Sam zabieg trwał chyba z 20 min ze wszystkim. Bolesne było tylko znieczulenie w to miejsce, ale to wiadomo jak to zastrzyk. Potem zabandażowane na tydzień, po tygodniu na kontrole do Jego gabinetu, zdjęcie opatrunków, palec jak nowy i zalecenie, abym jeszcze na tydzień wstrzymał się od gry w tenisa. W tym czasie oczywiście sprzedałem rakietę i kupiłem nową z rączką 3. Po 2 tygodniach od zabiegu wyszedłem na kort z nową rakietą i czułem się fantastycznie. Od calej sprawy minął już ponad rok, a mi nic nie dolega i spokojnie sobie gram. Blizna na długość 1 cm, prawie niewidoczna, tylko jak się przyjrzę. A z Panem doktorem wywiązała się tenisowa współpraca i co jakiś czas gramy sobie sparingi. Także cała historia z happy endem. :::yay:::
Mam nadzieję, że swoim postem przybiżyłem cały problem jak najdokładniej i wszyscy, którzy borykacie się z podobnym problemem nie będziecie czekąć i bać się, bo jak sami widzicie nie ma na co i nie ma czego.
Pozdrawiam! :D
Biomimetic F3.0 TOUR
Biomimetic 200 PLUS

Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 11 lis 2013, 12:06

Odwiedziłem ortopedę, pokazałem palec, a on na to: o, trzaskający palec! :D Przedstawiłem wydruk z diagnozą zaprezentowaną w tym wątku. Potwierdził w 100%, z tym, że zastrzegł, że on nie stosuje w takich przypadkach sterydów, bo coś się tam po nich odkłada i coś to może powodować. Zalecił najpierw serię laserów, ultradźwięków i pola magnetycznego, że może uda się to w taki sposób rozbić. Serię zaaplikowałem, nie udał się. Odnośnie zabiegu, powiedział to samo co napisał dzalano - prosty zabieg, za około 2 tygodnie można powrócić na kort. Nie pozostaje mi więc nic, jak tylko umówić się na szlachtowanie. Spróbuję tak się wstrzelić, żeby dokończyć bieżącą rundę ligi, czyli do końca miesiąca. Najlepsze w tym jest to, że podczas gry problem znika.

Chociaż jak przypomnę sobie poprzednią historię sąsiedniego palca i wyłączenie się z gry na 5,5 miesiąca (od samego początku do końca zbieg nieszczęśliwych przypadków), to mi się zaczyna ciepło robić... :-|

Awatar użytkownika
Tomek M
Nowy
Nowy
Posty: 4
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Tomek M » 11 lis 2013, 12:44

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Panu dokończenia rundy, udanego zabiegu, szybkiego powrotu na kort i przyjemności z gry.

Proszę napisać jak będzie Pan już po zabiegu.

Pozdrawiam
Tomasz Marciniak
Fizjoklinika Warszawskie Centrum Rehabilitacji Ortopedycznej i Osteopatii

Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 11 lis 2013, 14:46

Dziękuję bardzo za życzenia. Nie omieszkam napisać jak już będzie po,...jeśli oczywiście zdołają mnie wybudzić po narkozie. :D

Awatar użytkownika
Basic
Oaza Spokoju
Oaza Spokoju
Posty: 6536
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Basic » 11 lis 2013, 15:17

Buzz pisze:Zalecił najpierw serię laserów, ultradźwięków i pola magnetycznego, że może uda się to w taki sposób rozbić.
Taaa to chyba podstawowa śpiewka większości lekarzy, oni chyba mają takie pakiet od razu przepisywać w ramach NFZ na różne schorzenia.
Niech zgadnę, pewnie zalecił serię 10 zabiegów? :)
Obrazek Speed Graphene MP

Buzz
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 8 maja 2012, 20:16

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Buzz » 11 lis 2013, 19:00

Basic pisze:Niech zgadnę, pewnie zalecił serię 10 zabiegów? :)
Milion jest Twój !! :::yay:::

Ale ortopeda to mój znajomy i nie wskazywał, w którym ośrodku mam się ultralaserować. Bo rzecz jasna - nie na fundusz, w takim przypadku to mógłbym lasernąć gdzieś w okolicach wakacji.

W każdym razie już się na te sztuczki nie piszę!

Awatar użytkownika
Basic
Oaza Spokoju
Oaza Spokoju
Posty: 6536
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Basic » 12 lis 2013, 13:55

Buzz pisze:Ale ortopeda to mój znajomy i nie wskazywał, w którym ośrodku mam się ultralaserować. Bo rzecz jasna - nie na fundusz, w takim przypadku to mógłbym lasernąć gdzieś w okolicach wakacji.
W każdym razie już się na te sztuczki nie piszę!
Kiedyś dawno temu też miałem przepisane takie zabiegi, termin około 2-3miesięcy... ale jak się dobrze pogadało, to okazało się, że mogłem zacząć od następnego tygodnia :) ... cyrk na kółkach i tyle :) .
Obrazek Speed Graphene MP

kefas
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 8 sie 2019, 07:58

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: kefas » 25 wrz 2019, 09:30

Uwaga: teraz walczę o złotą łopatę, ale przytrafiła mi się dolegliwość, jestem świeżo po wizycie u lekarza z diagnozą trzaskającego palca.
Byłem u ortopedy stricte sportowego, który był (jest?) Piłkarskiej Reprezentacji Polski więc mniemam, że jest kompetentny.

W skrócie: poszedłem do niego z dwoma dolegliwościami: problem przy wyproście palca czwartego prawej dłoni i lekki ból, który przechodzi po rozgrzewce dłoni (np w czasie gry w tenisa) i początki łokcia tenisisty. Tzn zaczynam czuć ale uciskowo nic nie stwierdzono.
Wywiad: gra w tenisa 2-3x w tygodniu po 1.5-2h + siłownia 2x w tygodniu
Jeśli chodzi o łokieć to nie wątek o tym. ;)
Jeśli chodzi o palec trzaskający to:

[przyczyny] według lekarza:
- nie sam tenis / sama siłownia tylko mix obu i źle dobrany plan treningowy - za mocno przeciążam prawą rekę grając np we wtorek w tenisa i w środę podnosząc ciężkie ciężary (przeciążenie mięśni zginaczy). Początki łokcia tenisisty dodatkowo potwierdzają tę tezę.
- druga przyczyna: chwytanie wąskich twardych przedmiotów mocno (np w pracy jako mechanik z dużymi kluczami), w moim przypadku może być to sprzęt siłowniany (sztangi, hantle, etc) + zbyt twarda rączka rakiety / źle dobrany rozmiar rączki
- dodatkowo jeżdżę na motocyklu więc trzymanie manetki (ale to robię w rękawicach)

[leczenie]
- na razie ostrzyk lekami sterydowymi (diprophos) - 3x w odstępach 2x tydzień i raz po dwóch tygodniach
- dopasowanie planu treningowego aby nie nadwyrężać ręki
- jeśli chodzi o odstawienie sportu to nie rekomendował - rekomendował bardziej dopasowanie planu treningowego i nie forsowanie niż zupełne odstawienie
- jak ostrzyki nic nie dadzą (problem powróci) zobaczymy co dalej, być może zabieg.
Przy czym uwaga: ostrzegł, że po zabiegu może się okazać, że nie będzie się blokować ale może powodować ból przy mocnym uchwycie więc lepiej spróbować leczyć, biorąc pod uwagę, że jestem bardzo aktywny fizycznie

No i na koniec w sumie pytanie do Was, bo wyżej wyczytałem, że jeden kolega miał za duży rozmiar rączki i zmniejszył. Mi się z kolei wydaje, że mam za mały (z pomiarów własnych wychodzi że o jeden). Dodatkowo zgłębiając temat trzaskającego palca natknąłem się na publikacje, gdzie wskazuje się mocne trzymanie zbyt małych przedmiotów, typu drążki, miotła etc. To jak w końcu z tym jest? Zastanawiam się nad zwiększeniem rozmiaru rączki ale zgłupiałem. Miał ktoś jeszcze doświadczenia ze schorzeniem?

kefas
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 8 sie 2019, 07:58

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: kefas » 27 maja 2020, 16:36

No i klops. Mimo październikowej blokady kontuzja wróciła. Ortopeda stwierdził, że dziwne, że tak prędko jak na mój wiek i ogólny stan zdrowia i że skoro tak wraca to żebym poważnie przemyślał moją "karierę" tenisową bo to ewidentnie od tego. Mówi, że to kiedyś była choroba ludzi pracujących przy łopacie a ręka średnio odróżnia łopatę od rakiety tenisowej :). Ogólnie idąc do niego pogodziłem się z myślą, że dostane skierowanie na zabieg ale lekarz zrobił drugą blokadę. No i teraz jestem w kropce, bo chciałbym nie rezygnować jednak z tenisa, czy da się jakoś oszczędzić rękę / mięśnie zginaczy? Myślę nad:
- Zmiana rozmiaru rączki rakiety, tylko że nie jestem pewien w którą stronę żeby chwyt był pewniejszy
- Zmiana owijek na bardziej miękkie (żeby śródręcze tak nie dostawało)
- Zmiana rakiety w ogóle - tylko nie wiem w którą stronę iść - lżejsza? Mniej sztywna rama?
- Gra w rękawiczkach - czy ktoś w ogóle to praktykuje i czy to się sprawdza? bo takie na siłownię chyba nie są najlepszym pomysłem - chwyt będzie jeszcze gorszy?

Doradźcie coś bo załamany jestem :/ akurat sezon idzie i zapowiada się kibel, chciałbym powalczyć...

Awatar użytkownika
Artlight
Senior
Senior
Posty: 2015
Rejestracja: 4 maja 2011, 17:22
Lokalizacja: Mokotów

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Artlight » 27 maja 2020, 18:10

A możesz zrobić zdjęcie jak trzymasz rakietę na forhandzie, tylko pod takim kątem aby było widać dokładne ułożenie palców?
Artlight

Miejsce na ironiczny i błyskotliwy podpis

Awatar użytkownika
Vivid
Błąd Skryptu
Błąd Skryptu
Posty: 26303
Rejestracja: 15 sie 2006, 05:47
Lokalizacja: Menelowo

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: Vivid » 27 maja 2020, 18:31

Zmiana rączki na mniejszą? Tak, to dobry kierunek.
Zmiana owijki na bardziej miękką? Nie,, to zły kierunek. Raczej odwrotnie. Miękka owijka to generalnie więcej mikrodrgań. Nie bez powodu dąży się raczej do względnego utwardzenia rączki.
Zmiana rakiety na lżejszą, bardziej miękką? Nie tędy droga. Na pewno nie lżejsza, przesadnie lżejsza. A miękka? A masz na tyle umiejętności? Miękkie ramy wymagają już dobrego poziomu.
Do tego jeszcze bardziej tłumiący naciąg wciągany lżej niż do tej pory.

Ale mam inną radę. Nie chcę kwestionować specjalistę, który Cię konsultował, ale czy był to "zwykły" lekarz?
Oni mają inne spojrzenie i ogląd sytuacji. Masz uraz sportowy to rozmawiaj z kimś kto zajmuje się sportowcami, najlepiej wyczynowymi. W ich przypadku diagnozy i zalecenia bywają wręcz diametralnie inne, i trafne, w odróżnieniu do "zwykłych" kolegów. Nie znaczy to, że ci "zwykli" to dyletanci i nieuki. Oni patrzą przez pryzmat powiedzmy "zwykłej" eksploatacji ciała, lekarz sportowy patrzy przez pryzmat sportu, wie co wymaga interwencji, a co jest tylko akceptowalnym i normalnym zwiększonym zużyciem w wyniku cięższej eksploatacji. Poza tym wiedzą co robić.
Pogadaj z fachowcami od sportowców ;)
Uśmiechaj się, to nieźle wkurza ludzi :)
Lepiej na korcie mądrze stać niż po nim głupio biegać ;)
Skuteczność tenisa zależy od tego jak szybko i jak mocno zrobisz przeciwnika w ch..ja :P

kefas
Młodszy Forumowicz
Młodszy Forumowicz
Posty: 108
Rejestracja: 8 sie 2019, 07:58

Re: "Przeskakiwanie" palca w stawie

Post autor: kefas » 27 maja 2020, 18:44

Pewnie, ale zamiast osadzac wrzuce linki - duze zdjecia i nie wiem czy sie cos nie porozjezdza.
https://i.ibb.co/xhrfZKt/20200527-192035.jpg
https://i.ibb.co/MnW9Wh2/20200527-192014.jpg

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zdrowie i kontuzje”