Agnieszka może myśleć nie tylko o awansie do pierwszej dziesiątki na świecie. Ona może myśleć o piątce, trójce, a może nawet o ataku na pozycję numer jeden – powiedział Gazecie Wyborczej Wojciech Fibak.
Radwańska przegrała z Szarapową, ale po wyrównanym meczu.
Jestem dumny, że dochodzi do takich spotkań. Radwańska kontra Szarapowa to wielkie wydarzenie nie tylko w naszym tenisie, ale w światowym sporcie. Jestem we Francji, tu sporo ludzi oglądało ten pojedynek. Coraz więcej osób kojarzy Radwańską, pamięta jej zwycięstwa. Polka zaczyna być rozpoznawalną gwiazdą światowego tenisa.
Co pan powie o meczu? Polka nie miała szans?
Wręcz przeciwnie. Ten mecz pokazał, że w kobiecym tenisie nie ma żadnych limitów. Agnieszka może myśleć nie tylko o awansie do pierwszej dziesiątki na świecie. Ona może myśleć o piątce, trójce, a może nawet o ataku na pozycję numer jeden.
Co może przeszkodzić w marszu w górę?
Kontuzje, złe planowanie kalendarza startów, sprawy osobiste, czyli np. pojawienie się chłopaka. Do tego dochodzi konkurencja. W ścisłej czołówce dominują ciągle dziewczyny grające siłowy tenis. Polka sobie z nimi jeszcze nie radzi.
„Gazeta Wyborcza”






To Fibak chyba inny mecz oglądał albo za dużo wina przyswoił przed transmisją. Kurtuazja ma też swoje granice. Nie pierwszy raz sobie „nazwisko” psuje takimi prortoctwami.