Novasport

„Dziennik” – Radwański: albo my, albo Domachowska

05.02.2008
Autor:

Polskie tenisistki uchroniły się przed degradacją w Pucharze Federacji, wygrywając mecz z Gruzją. Siostry Radwańskie, występujące w kadrze, nie dotrwały nawet do końca tego meczu, bo musiały się spieszyć na lot do Tajlandii, gdzie zagrają w turnieju w Pattayi.
Dziennikarze zadali zatem Robertowi Radwańskiemu, ojcu sióstr i zarazem kapitanowi drużyny, dlaczego nie powołał na Puchar Federacji Marty Domachowskiej.

- Chętnie dopłaciłbym, żeby tu grały inne dziewczyny, ale PZT tylko w nas pokłada nadzieję. Związek ma swoją politykę, woli zawodniczki, które z nim współpracują, a Marta do takich nie należy. Nie nabierałbym się na jej żale. Z nią już tak jest, że cokolwiek się nie robi, jest ?le. Ja jestem zainteresowany, żeby grały moje córki. Jeśli one obie tu są, nie widzę miejsca dla innych. Albo gramy my, albo panna Domachowska i inni. Nawet gdyby Marta była najlepsza na świecie, dopóki związek stawia na nas, to siostry będą grały razem – powiedział Radwański.

Więcej szczegółów w „Dzienniku”

---
Kategorie wpisu: Przeglad prasy, Tenis News

Comments are closed.

Artykuly

Starcie wszechstronności z siłą w finale Mutua Madrid Open

Niebieska gliniana mączka będzie miejscem dzisiejszego, finałowego spotkania perfekcji Victorii Azarenki z siłą Sereny Williams. Zawodniczki po raz pierwszy w karierze spotkają się w...
Wiecej »

WTA krytykuje Międzynarodową Federację Tenisową

WTA ostatnio stale krytykuje ITF, a co za tym idzie Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Wszystko to z powodu zmiany zasad kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w...
Wiecej »