Tak napisalibyśmy gdyby chodziło o pojedynek bokserski. Jednak mecz Dinary Safiny z utytułowaną Sereną Williams taki pojedynek przypominał, począwszy od potężnych serwów z obu stron a na wymianach z głębi kortu skończywszy. Dinara była dziś jednak nie do ugryzienia. Wyra?nie zmęczona wywalczonym z wysiłkiem pierwszym setem, w drugim Serena nie była w stanie podjąć równorzędnej walki, oszczędzając się na nieuniknioną rozgrywkę w trzecim secie. Finałowa partia zakończona tiebreak’iem należała dopiero w końcówce do Dinary Safiny, która jutro w meczu o finał spotka sie z Wiktorią Azarenką. Białorusinka zachowała dziś więcej zimnej krwi i wygrała Z Aloną Bondarenko 7-6 (7-2), 6-2.
W meczu dwóch Jelen lepsza okazała się Dementiewa pokonując Jankovic 6-3, 2-6, 6-3
Mecz Any Ivanovic z Agnes Szavay, został przełożony przy stanie 3-6, 6-4 z powodu zapadających ciemności.
Wyniki ćwierćfinałów:
Dinara Safina (Rosja, 13) – Serena Williams (USA, 5) 2:6, 6:1, 7:6 (7-5)
Wiktoria Azarenka (Białoruś) – Alona Bondarenko (Ukraina, 15) 7:6 (7-2), 6:2
Jelena Dementiewa (Rosja, 7) – Jelena Jankovic (Serbia, 4) 6:3, 2:6, 6:3
Agnes Szavay (Węgry, 10) – Ana Ivanovic (Serbia, 2) 6:3, 4:6 – mecz przerwany z powodu zapadających ciemności.






Szkoda, że odpadły lepsze zawodniczki takie jak Serena czy Alona :(