Benoit Paire: Po meczu z Janowiczem stać mnie na wszystko!

Francuz Benoit Paire w III rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu pokonał w trzech setach Polaka Jerzego Janowicza. Po spotkaniu Paire nie ukrywał, że rozegrał dziś jedno z najlepszych spotkań na Wimbledonie.

Gratuluję zwycięstwa. Dziś grałeś bardzo dobrze na serwisie, mieszałeś grę. Od dropszotów do linii końcowej. Możesz być chyba zadowolony ze swojej dyspozycji?

Dziś zagrałem naprawdę dobry mecz. Myślę, że spotkanie z Herbertem było niezłe, ale starcie z Janowiczem było znacznie lepsze w moim wykonaniu. Dobrze serwowałem. Na początku meczu byłem trochę zdenerwowany, obroniłem kilka breaków. To był bardzo ważny moment ponieważ potem nie czułem już tak dużej presji. Przełamałem go w piątym gemie, co było niezwykle istotne ponieważ wiedziałem, że mogę zrobić coś wyjątkowego. Faktycznie, zagrałem kilka świetnych skrótów w odpowiednich momentach. Obroniłem piłkę setową w II secie, znowu broniłem breaków w trzecim. Jestem bardzo szczęśliwy z tego jak zagrałem, ale nie było łatwo grać z takim zawodnikiem jak Janowicz. Miał świetne pierwsze podanie, był strasznie agresywny na returnie. Nigdy nie jest łatwo grać przeciwko niemu, tym bardziej cieszę się, że udało mi się wygrać w trzech setach.

Dziś wszystko działo się bardzo szybko. Widać było wyraźnie, że to twój dobry serwis zdecydował o zwycięstwie.

Tak, zdecydowanie. Myślę, że dziś serwis był najważniejszy. Jak widziałeś w pierwszym secie nie radziłem sobie dobrze z podaniem i grałem bardzo wiele drugich serwisów. Z Polakiem nigdy nie jest łatwo ponieważ jest agresywny i uderza z pełną mocą z drugiego podania. To bardzo ważne, aby pierwszy serwis dobrze funkcjonował. I to mi się dziś udało. Im dłużej trwał mecz tym lepiej czytałem jego podanie, więc mogłem dobrze zareturnować za każdym razem. Wiedziałem, że to będzie najważniejsze.

Byłeś bardzo spokojny na korcie. Uważasz, że spokój, który zachowywałeś w czasie spotkania z Janowiczem przyczynił się do zwycięstwa?

Jak najbardziej. Byłem bardzo skupiony na swojej grze, po prostu chciałem wygrać mecz. Oczywiście, że na początku czułem bardzo dużą presję, byłem trochę zdenerwowany. Ale po tym jak wygrałem pierwszego seta było już znacznie lepiej. Ale faktycznie najważniejsze było cały czas pozostać skupionym na sobie, zawsze serwować w punkt, a jeśli miałem jakiekolwiek szanse, by go przełamać, trzeba to robić. Nie można być zdenerwowanym tylko czekać na okazję, aby wygrać mecz. Właśnie tak postępowałem, a wygrana w trzech setach z Janowiczem to naprawdę świetna sprawa.

IV runda na kortach Wimbledonu to twój najlepszy wynik w całej karierze. Myślisz, że grasz teraz swój najlepszy tenis w życiu?

Oczywiście. Mentalnie jestem dziś zupełnie innym człowiekiem. Chcę grać cały czas na maksimum możliwości. Teraz jestem spokojny podczas trwania całego spotkania, co wcześniej nie było takie oczywiste. Czasem denerwowałem się jeśli nie trafiałem serwisem czy skrótem. Za każdym razem, gdy byłem zdenerwowany musiałem z tym walczyć. Kiedyś grałem już na korcie 18. z Łukaszem Kubotem w 2013 r. Złamałem wtedy wszystkie moje rakiety. Przez te 4 lata wiele się zmieniło. Teraz jestem dużo bardziej skupiony i spokojny. Wiem, że stać mnie na to, żeby nawet wygrać Wimbledon.

Rozmawiał i notował: Piotr Dąbrowski