Adidas CC adiZero Feather III

Człowiek nie jest taki, żeby nie przetestował nowych butów ;), tak że dzięki uprzejmości naszego stałego Partnera – sklepu Sportclub – otrzymałem najnowszy model buta z serii Feather. Mowa oczywiście o modelu Adidas CC adiZero Feather III. Przeżyłem lekki stres kiedy zaproponowano mi napisanie recenzji, ponieważ nie wiedziałem jaki model otrzymam. Oczyma wyobraźni już widziałem siebie w różowiutkich Lunar Ballistec’ach. Na Turnieju Forumowiczów nie miałbym życia. ;)

Od propozycji Szefa do otrzymania telefonu od kuriera nie minęły 24 godziny, ale to mnie akurat nie dziwi – w Sportclubie to standard.

Seria Feather interesowała mnie od samego początku. Jedynki jednak nie przypasowały mi kolorystycznie, natomiast Dwójki zostały wyposażone w tasiemki przez które przewlekane są sznurowadła, co automatycznie wykreśla każdy but tenisowy z kręgu moich zainteresowań. Przy Trójkach, przygotowanych na sezon 2014, Adidas zdaje się poszedł po rozum do głowy, zrezygnował z udziwnień i zafundował Nam kawał solidnego, aczkolwiek z dużą dawką delikatności, buta.

Wykonanie, wygląd

Po wyjęciu butów z pudełka pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy to „delikatność” właśnie. Miękki, cienki język oraz ta część buta na której znajdują się charakterystyczne ułożone trzy paski Adidasa nie budzą zaufania. Spowodowane jest to, w moim przypadku, przesiadką na Feather’y III z czołgów pod względem wykonania, jakimi są w porównaniu do Adidasów Nike Air Max Oscillate’y. Konstrukcja języka w Adidasach wg mnie nie sprawdziła się. Za każdym razem zakładając buty mam problem ze swobodnym jego ułożeniem. Miękki materiał nie utrzymuje formy i trzeba poprawiać każde zagięcie wewnątrz buta. Podeszwa natomiast nie tylko sprawia wrażanie, ale i jest, bardzo masywna. Daje poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie, czyli dla osoby mającej problemy z nadmierną ruchowością stawów skokowych, duży pozytyw. Cała bryła buta jest szeroka, osoby z szerokimi stopami nie powinny mieć problemów. Dla mnie jest może zbyt szeroko, ale druga para skarpetek załatwiła sprawę.

Przód buta został wyposażony w pomarańczową siateczkę wzmocnioną niebieskimi „wspornikami”. Tył buta, trzymający piętę i ścięgno Achillesa, zbudowany jest z przyjemnego, miękkiego materiału usztywnionego od zewnątrz twardym plastikowo-silikonowym tworzywem. Cieńsza warstwa tego „pancerza” ciągnie się nad podeszwą do wysokości śródstopia, co ma na celu chronić również i tą część stopy. Przerwa pomiędzy przednią a tylną częścią buta wypełniona jest zwykłym, miękkim materiałem dla zwiększenia elastyczności.

adi02

Wkładki są wyjmowane z obydwu butach. Dla lubiących gadżety, do lewego buta można zaaplikować pastylkę Adidas miCoach. Feather’y III są wyposażone w standardowe dziurki przez które przewlekane są sznurowadła. Zrezygnowano z tasiemek, co mnie cieszy, bo każda przygoda z butami z tasiemkami kończyła się w moim wydaniu ich przetarciem.
8/10

Komfort

Stopa w bucie osadzona jest dość głęboko. Podeszwa wykonana jest z miękkiej gumy która w połączeniu z wyprofilowaną wkładką znakomicie tłumi drgania. Nie to co w plastikowej pomyłce jaką były moim zdaniem Nike Zoom Breathe 2k11.

Jak już wspomniałem, w bucie jest dużo miejsca. Ciekawostką jest fakt, że w porównaniu do Oscillate’ów, przy tym samym rozmiarze, 44, podeszwa jest dłuższa o 1,5 cm. Przekłada się to na większą stabilność. Producent deklaruje, że rozmiarowi 44 odpowiada wkładka o długości 28 cm. Rzeczywista długość wkładki wynosi jednak 28,7 cm. Wychodzi na to że rozmiarówka jest zawyżona i radzę przed dokonaniem zakupu, o ile jest taka możliwość, przymiarkę w sklepie. Jest to o powiązane z komfortem, ponieważ każdy ma własne preferencje. Dla mnie to nie problem, ponieważ lubię mieć luz z butach. Gdybym chciał mieć bardziej dopasowane, brałbym rozmiar mniejsze.

Wyszedłem na kort w nówkach nieśmiganych, czyli nie rozchodziłem ich przed pierwszą grą. Nie mam tego w zwyczaju. Czułem na zewnętrznych krawędziach inne ułożenie stopy, ale po mniej więcej trzecim wyjściu na kort dyskomfort znikł. Z pęcherzami czy otarciami nie miałem najmniejszego problemu. Żadna część buta nie uwiera. Kostki z obydwu stron otacza miękki materiał. Wspominam o tym, ponieważ spotykałem się już z modelami powodującymi otarcia w tym miejscu. Feather’y III czuć na stopie tak, jakby były integralną częścią miękkiej skarpety.
8/10

Waga

Określenie ciężki/lekkie jest dość mało precyzyjne, dlatego w tej kategorii posłużę się liczbami. W związku z tym każdy będzie wiedział czego się spodziewać. But z serii Feather III waży w rozmiarze 44 ? 358 g. Dla porównania podam wagę innych, topowych modeli (w jednakowym rozmiarze):
– Nike Air Max Oscillate – 438 g
– Nike Zoom Vapor 9.5 Tour – 387 g
– Nike Zoom Lunar Ballistec – 388 g
– Adidas Barricade 8 – 441 g
Jak widać, Feather’y III są najlżejsze z całego towarzystwa. Pod koniec kilkugodzinnego meczu w dużym upale, porównując je np. do najnowszych Barricade’ów, to może mieć znaczenie.
10/10

Trakcja

Opisywany przeze mnie buty są wyposażone w podeszwę na twarde korty. Nie jest to jednak typowa podeszwa hard, brakuje paru elementów typu pivot point (punkt ułatwiający obrót buta o 360 stopni bez odrywania go od podłoża) i innych. Nie mamy do czynienia z typową jodłą, ale, nazwałbym to, dłuższą falą. Dla porównania obrazek:

adi03

Grałem głównie na mączce i nie zauważyłem aby ta wersja Feather’ów III znacząco odstawała od butów z jodłową podeszwą. Wiadomo, to początku było trochę szorstko, ale przy którejś grze z kolei zacząłem wykonywać już lekkie doślizgi. Zobaczymy jak będą się spisywały w sezonie letnim na kortach otwartych i sypkiej, suchej mączce. Nie podejrzewam że będą tak dobre jak wzór wg mnie tej kategorii, czyli Wilson’y Trance Rally, ale jestem dobrej myśli. Dla typowo ziemnych grajków polecam zaopatrzenie się w wersję z typową jodłą (powyższe zdjęcie przedstawia właśnie Feather’y III w wersji na clay).
7/10

Wentylacja

Zarówno pomarańczowa siateczka z przodu buta jak i opisywana na początku część materiałowa na której znajdują się trzy paski Adidasa, a która jest tak cienka, że aż prześwituje patrząc pod nawet lekkie światło, odpowiadają za wentylację.

adi04

W tej kategorii również ocena maksymalna. Zarówno grając w jednej skarpecie, jak i w dwóch, nie odczuwałem dyskomfortu przegrzanych stóp. Kto grał w Oscillate’ach czy też starszych Barricade’ach, wie o czym mówię.
10/10

Podsumowanie

Buty Adidas CC adiZero Feather III to najwyższa półka obuwia tenisowego, także można od nich sporo wymagać. Za taką cenę otrzymujemy komfort na najwyższym poziomie. Bez wątpienia spełnią oczekiwania najbardziej wybrednych. But dedykowany dla każdego, od gracza profesjonalnego po amatora. Uważam że są jednak przeznaczone chociażby ze względu na niską wagę czy też materiał z którego zbudowana jest górna warstwa buta dla baletnic kortowych, aniżeli byków. :wink:

Zdjęcia pochodzą ze strony SportClub